oto I owo

Preludium piąte

Posted in Uncategorized by hajton on 24 marca 2018

Spaceruję wśród pól, a moje miarowe kroki z szybkością błyskawicy oplata jakiś ruch. Coś się perli, srebrzy i złoci. Mozaiczy. Próbuję złapać to wzrokiem, lecz jest za szybkie, zbyt zmienne, nie nadążam, dostrzegam tylko zmieniające się barwy i desenie… To salamandra jakaś, raczej kameleon, którego ubarwienie i wzory zmieniają się z zawrotną szybkością. Ucieka przede mną, czy zaprasza do zabawy? Wbiega na drewniany płot, wspina się na mur ze starej cegły, jest przede mną, za mną, nie wiem gdzie. Aż nagle sama już sobie nie wystarczy i z jednej robią się dwie. Rozbiegają się i zbiegają. Przystają na moment. Mam was, myślę. Ale ich już nie ma. Wskoczyły w fugę. Biegnę za nimi. Nie złapiesz nas, śmieją się. Ale próbuj. W nieskończoność.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d blogerów lubi to: