oto I owo

Matrix

Posted in felieton literacki by hajton on 27 stycznia 2017

unknownW młodości nad poziomy wylatującej powtarzamy sobie: „Ten świat jest źle urządzony! Trzeba go naprawić!” I z zapałem adekwatnym do wieku bierzemy się do roboty. Ale świat naszych wysiłków nie dostrzega. Wręcz przeciwnie, złośliwie manipuluje przy naszym życiu. A potem pojawia się nasz mały, prywatny światek, dla którego musimy być tarczą. I mieczem, jeśli trzeba. Chyba że ktoś jest urodzonym egoistą.

Aż któregoś dnia otwieramy oczy i ze zdumieniem stwierdzamy, że świat nie tylko się nie naprawił, ale popadł w degrengoladę. Wyprani z empatii ludzie każą się fotografować koło setek własnoręcznie zabitych zwierząt twierdząc, że w ten sposób oddają im hołd. Jakieś przejęte własną powagą, okryte nieco elegantszą dzianiną smutasy twierdzą, że kto nie wierzy w ich brednie jest idiotą.

Świat stanął na głowie. Żyjemy w matrixie.

A przecież rozmawiając z – wcale licznymi, znacznie liczniejszymi! – osobami, które nie oddają hołdu własnoręcznie zabitym zwierzętom, bo wolą je żywe, po prostu, albo z ludźmi, którzy nie boją się używać rozumu do samodzielnego myślenia i nie przyjmują w ciemno każdej informacji, dochodzę do wniosku, że jest dokładnie przeciwnie: tamten świat to matrix!

Czy z atomu pochodzimy, czy od Adama i Ewy, wszyscy zmierzamy w kierunku, który nie zna granic. Gwiezdny pył jest naszym przeznaczeniem, jakkolwiek kto go rozumie.

Granice – niewiedzy, nietolerancji, zabobonu, ale i te fizyczne – są po prostu przekraczane. Przykłady? Proszę. Dziś już mało kogo gorszy kobieta w spodniach. Zazwyczaj nie zabija się też czarnych kotów, jako diabłów wcielonych. A jeszcze bardzo, naprawdę bardzo niedawno tak było. Choć niewolnictwa nie udało się wyeliminować w stu procentach, dziś nikt przy zdrowych zmysłach nie uznaje go za stan naturalny. A jeszcze w wieku XIX nikogo nie dziwiło.

Próby ręcznego manipulowania historią lub stawiania zapór jej naturalnym procesom przypominają zabawy dziecka zatrzymującego Wisłę kijem lub stawiającego na jej drodze babki z piasku.

Jeśli ktoś zarzuci mi nadmierną ogólnikowość, zgodzę się z nim chętnie. Ale to w pełni świadomy zabieg: nadmiar szczegółów przesłania obraz całości.

Więc mimo wszystko nie ustawajmy w naprawianiu świata. Nasze wysiłki przynoszą efekty, nawet jeśli nie widzimy ich gołym okiem i na co dzień.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: