oto I owo

Warzywnik polski

Posted in Uncategorized by hajton on 16 września 2016

wasowicz-rafal-martwa

Sezon ogórkowy ma się ku końcowi. Słoje pęcznieją od ukiszenia do rozpuku. Rzeczywistość broczy powidłami intelektu. Przyjrzyjmy się pokrótce rodzimym warzywom. Lista (ułożona alfabetycznie) może podlegać sezonowym zmianom.

Burak

Burak jest nieatrakcyjny tylko z zewnątrz. Jego wygląd to nic innego jak test na pochopne sądy, ilustracja powiedzenia o szacie, która nie zdobi człowieka (buraka w tym przypadku). Po rozkrojeniu burak rozpromienia się najpiękniejszym kolorem. Niczym własną krwią barwi i dosmacza jedną z najbardziej ekscytujących zup świata – barszcz. Buraczki zasmażane zachwycają słodyczą i aksamitnym dotykiem na podniebieniu. Burak ućwiklony wchodzi w bliskie związki z chrzanem, stając się niezbędnym dodatkiem do mięsiw na świątecznych stołach. Ostatnimi czasy burak sam odgrywa rolę mięsa, wcielając się z dużym powodzeniem w rolę wegetariańskiego carpaccio.

Chrzan

Chrzan jest warzywem niepokornym. Ma niezłego kopa, w czym utwierdza jego angielska nazwa: horseradish czyli końska rzodkiew. Wspominaliśmy już o aliansie chrzanu z burakiem o pseudonimie ćwikła. Tym samym dotknęliśmy chyba najistotniejszej chrzanowej właściwości: otóż chrzan jest warzywem socjalnym, najlepiej komponuje się w duetach i większych ensemblach. Solo wypada gorzej, prawdopodobnie przez skłonności do zbyt ostrej jazdy. Chrzanowi zawdzięczamy niezastąpiony czasownik „chrzanić”. Ponieważ bliski kontakt z chrzanem powoduje ronienie łez, chrzanienie oznacza czynność/wypowiedź, która doprowadza uczestników/słuchaczy do rozpaczy/płaczu. Na oko (szczególnie załzawione), korzeń chrzanu można pomylić z korzeniem pietruszki, stąd ochrzanić równa się opietruszyć.

Dynia

Z natury, wyglądu i formy warzywo dość zabawne. W rzeczywistości bezwzględny dominant, który opanowuje i wysysa witalność gleby w szerokim promieniu zachłannego jestestwa. Spopiela zaanektowany grunt i wyjaławia go na długo. To rozdmuchane, rozbuchane, napompowane ego nadaje się głównie do wydrążenia. Opustoszały z beztreści czerep ciągle straszy. Zupa niezła.

Marchewka

Nie dała nam natura pomarańczy, ale w zamian obdarzyła warzywem o pomarańczowym kolorze. Historia napisała marchewce rolę specyficzną: jest przeciwieństwem kija. W niektórych korporacjach rozważa się wypłacanie wynagrodzeń w marchewkach. Całkiem możliwe, że będzie to również waluta naszych emerytur.

Z marchewki można wyprodukować bardzo udany tatar wegetariański. To nie jest prawdziwy tatar, zakwestionuje ktoś zapewne. Wziąwszy jednak pod uwagę, że do produkcji prawdziwego tatara należy użyć mięsa prawdziwej krowy, która jeszcze chwilę temu patrzyła na świat prawdziwym okiem, może taki nieprawdziwy tatar ma wartość nie wyłącznie kulinarną? Może nawet większą niż prawdziwy?

Rzepa

Rzepa to warzywo królewskie bez mała i arcypolskie, o ile bowiem większość warzyw kiedyś skądś do nas przywędrowało, o tyle Rzepa, żona Piasta Kołodzieja – zdrobniale zwana Rzepichą – była naszą antenatką i protoplastką, a takoż prekursorką, kursantką, kursywą, plantatorką, prerogatywą, plenipotentką, pijawką, planistką, pianistką i pianolą, lecz przede wszystkim pramacią. Mimo zalewu warzyw egzotycznych, nie rzucim warzywa skąd nasz ród. Choć jej znaczenie kulinarne wydaje się dziś pomniejsze, rzepa pozostaje symbolem zdrowia i siły, krzepy, dobrego samopoczucia i właściwej postawy moralnej oraz pewnej przyczepności (czepił się jak rzep psiego ogona; co ciekawe, w tym nieco pejoratywnym powiedzeniu rzepa przyjęła rodzaj męski). Rzepa ma również zastosowanie w kosmetyce: szampon z czarnej rzepy stanowi tkliwy, swojski kontrapunkt na półkach drogeryjnych, owładniętych szaleństwem globalizacji.

Ziemniak

Warzywo pospolite, ale o zadęciu planetarnym. Które inne wywodzi swoje imię od nazwy ciała niebieskiego? Przychodzi na świat w ziemiankach. Cerę ma ziemistą, a z powodu silnie skrytego charakteru trudno ocenić czy się śmieje czy płacze. Podobnie ze stanem uzębienia. Posiada zacięcie lekko wojskowe, stąd upodobanie do mundurków (najczęściej polowych). Lubi udawać ostrą amunicję. Dostarczyciel skrobi. Pełnię możliwości osiąga w przestrzeni kulinarnej. Przybiera formy bezkształtne (purée), jak go Pan Bóg stworzył (z wody), lub kwieciste (smażone kartofelki, frytki). Bez niego nie powstaną kluski śląskie, pyzy, ani placki ziemniaczane. Bez czipsów smak stracą rozgrywki futbolowe. Z niego krochmal, z krochmalu sztywna pościel (brr!), ale też kisiel (mniam!). Dba o sferę ducha: sfermentowany i skroplony w postaci bimbru leczy traumy i przywraca wiarę we własne siły.

Warzywo o dużym znaczeniu społecznym. W trakcie tak zwanych wykopków zawiązuje się mnóstwo znajomości. Na pęczki. Zasłużony historycznie i politycznie, jako cichy bohater zwycięskiej wojny z imperialistyczną stonką.

Ziemniak, choć podobny do Księżyca, jest powinowatym Słońca: i na jedno i na drugie chadza się z motyką. Jego kosmiczne tęsknoty znane są literaturze. Puszczony samopas w gwiezdną przestrzeń dziczeje, drapieżnieje i drapichruścieje, by w końcu podjąć próbę wybicia się na niepodległość, a nawet stworzenia gwiezdnego imperium (patrz: Stanisław Lem, Dzienniki gwiazdowe, Podróż dwudziesta piąta).

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: