oto I owo

Less is more

Posted in Uncategorized by hajton on 1 września 2016

Język potrafi relatywizować. Zajada się paradoksem. Polityczna poprawność, która w sferze słowa nakazuje, aby nie obrażać i nie antagonizować bliźnich, została okrzyknięta frajerstwem. Manewry samochodowe, która narażają na śmierć nie tylko ich sprawcę, ale też innych uczestników ruchu drogowego nazywa się ułańską fantazją.

Ale język może więcej. Potrafi się przebiegunować. „Less is more” (mniej to więcej) odnosi się do wcale pokaźnych sfer mody, wzornictwa, a nawet sztuki. Paradoks na górze absurdu. Tu polszczyzna oddała pole angielszczyźnie, pomyślałem, i myślałbym tak do dzisiaj, gdyby nie zasłyszany w radiu refren piosenki: „im więcej ciebie, tym mniej”. Wyobraźnia zaczęła mi podsuwać bon m(ł)oty, które całkiem niedługo wejdą do słownika codziennego. A może już w nim są?

Gorzej to lepiej. Drożej to taniej. Głupiej to mądrzej. Brzydziej to ładniej. Nic to wszystko. Nienawiść to miłość. 

Zaprawdę, nieograniczone możliwości.

Przez te zasieki przeinaczanych sensów, słów, które próbują uczyć nas nowoczesnego patrzenia na sprawy, jak powiew świeżego powietrza, jak ożywcza rosa przebijają słowa proste, nie udające nic ponad pierwotny sens. Pośród szalejącej „Dżumy”, w samym środku śmierci i cierpienia, bohater książki Alberta Camus mówi, że jedyną drogą do osiągnięcia spokoju wewnętrznego jest współczucie. Ale nie rezerwujmy go tylko na czas zarazy. Jeśli nie chcemy, by „dżuma obudziła swe szczury i posłała je, by umierały w szczęśliwym mieście”.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: