oto I owo

Przełamując fale

Posted in filmy by hajton on 8 sierpnia 2015

UnknownTo kolejny z filmów Larsa von Triera, który zrobił na mnie ogromne wrażenie. Przewrotna opowieść o naiwnej i świętej dziewczynie, która w imię miłości gotowa jest do poświęcenia największego – poświęcenia własnego ciała. Bohaterom filmu daleko do jednoznaczności. Często odnosiłem wrażenie, że oni jedynie odgrywają ziemskie role, będąc w istocie wysłannikami piekła i nieba. Dodo, bratowa Bess oraz doktor Richardson są postaciami tylko z pozoru jej sprzyjającymi. W rzeczywistości, w bardzo subtelny, pełen niedomówień, wręcz niezauważalny sposób próbują złamać Bess, unurzać ją w grzechu. W tej rozgrywce z pewnością nie są wysłannikami nieba. Dopiero, kiedy w chwili pogrążenia Bess nie prosi o nic dla siebie, a o modlitwę za Jana, Dodo rozumie, że przegrała. Przyznaje to, broniąc dobrego imienia dziewczyny. Również lekarz zdaje sobie sprawę z porażki; owszem, mówi, dziewczyna była chora, ale jej chorobą było… dobro. Siła Bess, jej świętość ponad wszelkimi pozorami, okazała się pancerzem nie do przebicia.

Historia purytańskiego światka i miłości, która przekracza granice normy. Traktat o Marii Magdalenie i Jagnie z Chłopów Reymonta. Opowieść o kościele bez dzwonów. Nasuwa mi bolesną myśl, że polski kościół także jest ich pozbawiony.

Obejrzane 5 sierpnia 2015 w szczecińskim kinie Pionier – najstarszym kinie świata.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: