oto I owo

O wyższości kopania nad gryzieniem

Posted in felieton literacki by hajton on 27 czerwca 2014

diabeł tasmańskiPowszechnie wiadomo, że kopanie jest czynnością stojącą ponad gryzieniem. I to od samego rana. Przecież drzwi łatwiej otworzyć lub zamknąć nogą niż szczęką.Taki kopniak na dzień dobry nastawia nas właściwie do życia, jest lepszy niż szczerzenie zębów, a już z pewnością zgrzytanie nimi.

Oto droga do pracy: przystanek, próba wejścia do środka komunikacji miejskiej, zajęcie w nim należnego miejsca. I co nam po gryzieniu? Natomiast umiejętne, taktyczne podkopywanie po kostkach lub nawet jakaś kolanowa kontra – mogą zdziałać cuda. Wyszczerzonych w uśmiechu zębów użyjmy do skonfundowania kopniętego.

Jeśli jednak to my padliśmy ofiarą kopniaka i mamy ochotę wygłosić parę dosadnych komentarzy, radziłbym ostrożność: prawdopodobnie co najmniej połowa służb wywiadowczych globu wycelowała w nas drapieżne mikrofony. O potencjalnym spisku szoferów aż boję się myśleć.

Strategia biurowa lub korporacyjna jest dziś prosta. Subtelne wygryzanie konkurencji nie zdaje egzaminu. Nawet poczciwe łokcie odeszły do lamusa. My, ludzie nowocześni posługujemy się nogami. Przecież nikt rozsądny nie porówna siły sprawczej myszki i konia.

Zamiast gryźć – uśmiechamy się. W zasięgu wzroku ściskamy sobie dłonie. A w parterze trwa bezwzględny mecz, do ostatniej dziury w skarpetce.

Nie gryźmy więc, a żujmy. Nie rozdrabniajmy, a przełykajmy po uprzednim rozpuszczeniu. Zapomnijmy o kłach, siekaczach i trzonowych. Ignorujmy zęby mądrości.

W zamian, kopmy. Co popadnie, gdzie popadnie. Kopmy serdecznie. Z siłą i dumą. Z beztroską i radością. Nogą, niczym maczetą wyrąbujmy sobie ścieżkę w życiowej dżungli.

Jeśli za przedmiot kopania obierzemy piłkę i osiągniemy w nim mistrzostwo, czeka nas sława i majątek. Nie wahajmy się, gdy trzeba kopnąć rywala. Przecież to tylko w ferworze walki. I nie zapominajmy, że gryzienie jest niegodne człowieka. Za gryzienie czeka nas niesława i dyskwalifikacja.

Ale w naszej cywilizacji kopania zachowajmy odrobinę ostrożności. Bo, jak mówi Stanisław Lem:

Dotychczasowe obserwacje pouczają, że miliony razy człowiek kopał kartofle, ale nie jest wykluczone, że jeden raz na miliard stanie się na odwrót, że kartofel będzie kopał człowieka.

Z piłką może być podobnie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: