oto I owo

Trzech filozofów z Miletu

Posted in miniatury literackie by hajton on 16 września 2013

wschódSprzeczało się raz trzech filozofów, jak powstał świat.

– Z wody – mówił pierwszy. – Wszystko, co żyje z wody się składa i wody do życia potrzebuje.

– Nieprawda – odpowiadał drugi. – Świat jest tak wielki, że powstać mógł wyłącznie z tego, czego jest najwięcej. Czyli z powietrza.

– Ależ nie – nie zgadzał się trzeci. – Najpierw był ogień, który stał się morzem, powietrzem i ziemią, by ponownie zapłonąć. Ogień jest najsilniejszy. Ognia nic nie zmoże.

I tak kłócili się dzień i noc, aż w końcu postanowili przeprowadzić walkę żywiołów.

Umówili się nad brzegiem morza, tuż przed świtem.

– Moja woda szumi, słyszycie ją? – mówił Tales z zadowoleniem.

– Moje powietrze nas otacza, czujecie jego powiew? – cieszył się Anaksymenes.

Wtem, w miejscu, w którym spotykają się woda i powietrze pojawiła się wielka ognista kula. Zdawało się, że wkrótce pochłonie wszystko, co stanie na jej drodze.

– Oto mój ogień! Czy nie widzicie, jak woda i powietrze przed nim drżą? – mówił z dumą Heraklit.

I rzeczywiście; zdawało się, że w obliczu tej potęgi najjaśniejszej powierzchnię wody marszczą falki niepokoju, a przez powietrze przebiega bojaźliwy dreszcz.

Traf chciał, że plażą przechodził właśnie Anaksymander.

– Wszyscy macie rację, a zarazem nikt z was jej nie ma. Woda ugasi ogień, lecz ten sam ogień sprawi, że woda wyparuje. Powietrze góruje nad wodą, ale przecież woda bywa też nad powietrzem, inaczej nie spadałaby nam na głowy w postaci deszczu. Ogień rozświetli powietrze, lecz bez powietrza płomień zagaśnie. Na początku był bezkres, z którego wyłoniły się przeciwieństwa. Ale ponieważ kiedyś stanowiły jedność, nie potrafią bez siebie istnieć. Co wy na to, panowie filozofowie?

A, dopiero rozpoczęły się dyskusje, a przekomarzanki, a przekonywania… Gdy słowa zawiodły, całe przedpołudnie w próbach zapaśniczych próbowali udowodnić, kto ma rację. Ale chociaż pogubili sandały i podarli chitony, nikt nikogo nie przekonał.

– Mam was dosyć. Idę już stąd i nigdy nie wrócę – powiedział Anaksymenes, który sądził, że Ziemia jest płaska.

– Idź, idź, a jeśli nie zboczysz z drogi, kiedyś znów do nas dotrzesz – odpowiedział Anaksymander, przekonany, że Ziemia jest kulą.

Tymczasem Tales i Heraklit już ich nie słuchali.

Ten pierwszy kreślił na piasku trójkąty, zaś drugi wszedł po kolana do wody i mrucząc pod nosem – „wszystko płynie” – odprowadzał wzrokiem zmienne nurty.

 

*Na pytanie: dlaczego moich bohaterów jest w istocie czterech, odpowiadam: to nawiązanie do znanej literackiej tradycji europejskiej, w myśl której trzy równa się cztery. Trzech muszkieterów też było czterech. Zresztą, jak wszyscy wiemy, Heraklit pochodził z Efezu.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: