oto I owo

Pies i jego Pani

Posted in felieton literacki, sztuka by hajton on 14 Maj 2013

Pies i jego Pani - Katarzyna KarpowiczObrazy, podobnie jak dźwięki, a bardziej niż dotyki, smaki i zapachy są najoczywistszą składową rzeczywistości. Jednak każdy z nich jest zwiewnym momentem, często tak ulotnym, że łatwo go przeoczyć.

Los, prowokowany przypadek, zawiódł mnie na seans do malutkiej sali kinowej. Kulminacyjną sceną filmu jest wyłonienie się nad dachami starej Lizbony dumnej i pięknej sylwety statku pasażerskiego klasy Queen Elisabeth. Ale zaraz, co aż tak niezwykłego jest w fakcie, że u stóp Atlantyku, w miejscu, w którym Vasco da Gama wyruszał na podbój świata, pojawia się wielki i nowoczesny okręt? Otóż majestatyczny transatlantyk jest dostrzegany i przeżywany wyłącznie przez… niewidomych. Widzący zajęci są problemami zbędnego boczku w jajecznicy. Jak widzimy, co widzimy i czy widzimy, nie do końca zależy od zmysłu wzroku; oczy to czułki lub ostrzegacze. Zaledwie łącznik z wewnętrznymi kontemplatorami piękna.

Jeszcze w trakcie seansu uświadomiłem sobie, że kilka chwil wcześniej pewien obraz odcisnął się na moich źrenicach powidokiem. Zdarzyło się to w niedalekiej Galerii, której witrynę uwielbiam lustrować kiedy tylko nadarzy się okazja.

Malarstwo.

Jeśliby spojrzeć na malarstwo nie od strony stylów, technik i estetyk – te zostawmy znawcom, ja jestem tylko miłośnikiem – można by podzielić obrazy na takie, które koncentrują się na omalowanej chwili, próbują ją zdefiniować i zdetalizować do ostatka, oraz te, w których utrwalenie staje się pretekstem, punktem wyjścia do dalszych poszukiwań.

Żywy zając złapany pędzlem na polu nie rusza się bardziej niż jego martwy pobratymiec z martwej natury. Obraz dynamiczny, próbujący oddać ruch i intensywność zdarzeń jest w opozycji do obrazu zatrzymanego, który ustępuje pola wyobraźni. Obrazy, na których z pozoru dzieje się najmniej, stwarzają największe szanse na zadzianie się w oczach i głowie oglądającego.

Obraz.

Jeśli rzeczywistość jest ciągiem nieskończenie krótkich zatrzymań, sekwencją nieruchomych kadrów, taśmą filmową, która wprawiona w ruch powoduje wrażenie stawania się, to całe nasze życie składa się z obrazów. Ale obraz namalowany to nie tylko rejestracja chwili. To opowieść o tym co było i co będzie.

Pies i jego Pani*

Po zmroku, w ciemnościach rozświetlanych tylko blaskiem reflektorków emanował beżobrązami. Gdy ujrzałem go za dnia, uśmiechnął się kreską szmaragdu, rozjaśnił maźnięciem błękitu, cieniami bieli, okruchami różu…

Przy okrągłym stole siedzi dziewczyna, nowoczesna (choć niekoniecznie w gombrowiczowskim sensie), wysportowana, pochłonięta lekturą książki lub gazety. O jakich światach czyta? Jakie światy otwiera? Jej twarz jest ładna, spokojna i skupiona. W zasięgu dłoni przytulna filiżanka. To musi być poranna scena, poranna kawa, poranna gazeta. Pod stołem – kopułą nieba z Panią, najjaśniejszą z gwiazd – siedzi Pies. Zmęczony, ale czuwający. Choć pozornie nie poświęcają sobie uwagi, są tam przez siebie i dla siebie.

Dziewczyna dzięki lekturze przenosi się w inną rzeczywistość. Jest ich tak wiele, jak wiele jest ludzkich wyobrażeń o innej rzeczywistości. Pies – traf chciał, że tego samego dnia widziałem zdjęcie poturbowanego biedaka, który przypominał tego z obrazu: może ludzka złość pozbawiła go oka, i może dlatego wpadł w oko tej wspaniałej dziewczynie – broni jej spokoju.

Nie musisz patrzeć mi w oczy.

Moje oczy boją się ludzkiego spojrzenia.

Wystarczy, że jesteś.

Oto dzisiejsza dama z łasiczką, oto współczesna mona lisa z lisem – choć oczy poważne, na ustach błąka się tajemniczy uśmieszek – oto bezpretensjonalność zaskakująca ilością znaczeń, których podstawą jest zaufanie, fundament bezpieczeństwa.

*Autorką obrazu jest Katarzyna Karpowicz

Reklamy

Jedna odpowiedź

Subscribe to comments with RSS.

  1. Otwarta książka | oto I owo said, on 4 kwietnia 2017 at 11:06

    […] zdarzeniowy potencjał, dający się interpretować na najróżniejsze sposoby. Na przykład Pies i jego Pani. Mamy tu dwójkę bohaterów zatopionych w pojedynczych światach, ale tworzących też świat […]


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: