oto I owo

Kant

Posted in felieton literacki, muzyka by hajton on 11 listopada 2012

W obliczu mnożących się w naszej rzeczywistości prawd niedowiedzionych warto przywołać jednego z myślicieli doby nowożytnej, który twierdził, że przestrzeń i czas są zaledwie subiektywnymi formami zmysłowości.

No tak, oto myśl godna akademickiego profesora, scholastyka, który nigdy nie opuścił prowincjonalnego Królewca (przestrzeń). Moralizatora pozbawionego rodziny (czas), w którego duszy (z braku pokus) panował ład moralny, a nad głową świeciło mu niebo gwiaździste (cokolwiek by to miało oznaczać).

Ale nie ubierajmy filozofa przedwcześnie w kapcie staromodnej poczciwości. Intelekt był to bowiem tytaniczny, choć sam nie wahał się krytykować rozumu, uważając go za wysoce niedoskonały aparat poznawczy.

Aby zobrazować zaprzątające myśliciela pojęcia fenomenu i noumenu posłużę się słowami Witolda Gombrowicza:

„Psina jest dla mnie biała, w czasie i przestrzeni. To jest fenomen. Noumen (absolut) tkwi w takim oto pytaniu: Jaka jest Psina, nie dla mnie, ale w sobie?”

Ilość wyobrażeń danego przedmiotu lub zjawiska jest nieograniczona, podczas gdy istota tegoż przedmiotu lub zjawiska pozostaje nieodgadniona.

Z późniejszego okresu twórczości filozofa pochodzi krytyka racjonalnej kosmologii, a więc nauki o naturze wszechrzeczy. Otóż próba jej wyrażenia może odbyć się jedynie za pomocą współistnienia (czterech) tez i antytez.

  1. Świat ma początek w czasie i granice w przestrzeni – Świat nie ma początku w czasie i granic w przestrzeni.
  2. Wszystko w świecie jest prostym składnikiem bądź składa się z prostych składników – Nic w świecie nie jest proste ani złożone z prostych składników.
  3. Istnieje w świecie wolność – Nie ma w świecie wolności, rządzą nim prawa przyrody.
  4. Należy do natury świata, że istnieje istota konieczna, czy to jako jego część, czy jako przyczyna – Nie ma żadnej istoty koniecznej ani w świecie, ani poza nim, jako jego przyczyny.

Mamy więc:

Skończoność – Nieskończoność,

Podzielność – Niepodzielność,

Wolność – Przyczynowość,

Istotę konieczną – Przypadek.

Rzecz wydaje się dyskusyjna. Przecież najprościej wyczerpać zakres wątpliwości, pozostawiając je bez odpowiedzi.

Ale Kant ich udziela!

Skoro czas i przestrzeń są jedynie subiektywnymi formami zmysłowości, to zarówno tezy jak i antytezy dwóch pierwszych antynomii są bezzasadne.

W antynomii trzeciej i czwartej natomiast, tezy są prawdziwe dla świata myśli, podczas gdy antytezy dla świata zjawisk.

Czy nie podobnej wskazówki – współistnienia pozornie wykluczających się przeciwieństw – udziela na gruncie muzycznym Franciszek Schubert, zaczynając swoją VII symfonię C-dur „Wielką” od motywu będącego bezpośrednim następstwem akordu dur i moll (C-dur i a-moll), a potem Gustav Mahler, w którego VI symfonii „Tragicznej” akord A-dur zmienia się w a-moll w obrębie jednego taktu?

Bowiem muzyka to nie tylko sfera dźwiękowego piękna i estetyki, ale również kluczenie wśród symboli, swoisty metajęzyk dający się interpretować na nieskończoność sposobów.

Aha, powiedzonek typu: „okantować kogoś”, „puścić kogoś kantem” czy też „potłuc coś o kant… o biodro”, nie traktowałbym jako szczególnie udanych rozwinięć kantowskiej myśli.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: