oto I owo

Gęsia skórka

Posted in kryminałki, miniatury literackie by hajton on 16 stycznia 2012

– Jaka kwalifikacja, panie prokuratorze? – Inspektor ociągał się. Wiedział, że takie sprawy się po prostu zamyka. A wątpliwości pozostają. Na wieki wieków.

– Wypadek. – Prokurator wzruszył ramionami. – Zdarza się grom z jasnego nieba, może się zdarzyć wypadek na prostej drodze.

– Ale, aż tak prostej? W aż tak pogodny dzień? Słońce nie mogło go oślepić. Deszcz nie padał. Nawierzchnia jest tam w idealnym stanie. Prócz tego facet był młody, zdrów jak koń. Albo ryba.

– Prawdziwy konik morski – blado zażartował prawnik. – Nawet wziął kurs na latarnię, tylko mu się morska z uliczną pomyliły – brnął z prokuratorską konsekwencją.

– Wie pan, nie drążyłbym zagadnienia, gdyby nie pewien szczegół…

– Tak? – Prokurator ziewnął. Sprawa nadawała się do natychmiastowego zamknięcia. Ale ten inspektor zawsze szukał dziury w całym. Colombo, gęsia jego mać. Prokurator kochał gęsi. A już najbardziej fois gras, który uznawał za – w najwyższym stopniu – godny prokuratorskiego podniebienia.

– Otóż, odtwarzacz kompaktowy zaciął się w chwili wypadku.

– No i?

Hanoi – oficer z trudem powstrzymał niegrzeczną ripostę.

– Ha! No i możemy odtworzyć słowa, jakich mężczyzna wysłuchał tuż przed wypadkiem.

– Jak to, wysłuchał?

– Na podstawie znalezionego w aucie dość pokaźnego zbioru audiobooków…

– …chyba autobooków?..

– … da się łatwo stwierdzić, co było jego ulubionym zajęciem dodatkowym w trakcie jazdy.

– Dobrze, inspektorze, niech pan nie przedłuża, bo mam jeszcze mnóstwo spraw…

Właśnie dosięga cię ręka przeznaczenia…

– Proszę? – Prokurator poczuł, że wbrew logice, włoski pod rękawami białej koszuli stają mu dęba.

– Tak brzmiały słowa, po których samochód z całej siły uderzył w latarnię.

– A cóż to za arcydzieło?

– Jakieś fantasy… Lubi pan ten gatunek?

– Inspektorze. Niech mi pan nie zawraca głowy. Z tym, to proszę do psychoanalityka, a nie do mnie.

Prawnik wstał energicznie i pożegnał się z policjantem.

Niech to gęś kopnie.

Gęsia skórka obejmowała coraz większe połacie jego ciała.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: