oto I owo

Sporty łączone

Posted in sport, żarty literackie by hajton on 17 grudnia 2011

Muzyka fusion zrobiła niekwestionowaną karierę. Podobnie rzecz ma się z kuchnią, a także modą (vintage). Łączenie doskonałych, choć zaskakująco odległych niekiedy dźwięków, smaków i stylów, powinno stać się przykładem dla sportu. Zamiast iść w coraz bogatsze oprawy (organista, zapiewajło, chearleaderki i pikniki), które dowodzą, że tradycyjne dyscypliny stopniowo tracą na atrakcyjności, spróbujmy połączyć niektóre z nich.

Squashykówka. Mamy tu dwie możliwości; zawodnicy, używając rakiet, próbują zagonić piłeczkę w kozi róg, bądź też obijają o ściany piłkę koszykową w wersji lekarskiej, dzięki czemu rozgrywka nabiera walorów terapeutycznych.

Zupełnie nieuzasadnionym jest sztuczne podtrzymywanie niezależnych trwań bobslei i saneczkarstwa. Bobkarstwo wydaje się sprawiedliwym połączeniem.

W sposób naturalny powinno odbyć się zespolenie sportowej wersji tańca disco z konkurencją polo (gra zespołowa nakonna). Archetypiczny taniec na koniach z bejsbolami w dłoniach, toż to cudo prawdziwe! Pozostaje przyklasnąć i zakrzyknąć: ale jazda!

Nie byle jakie perspektywy otwierają się przed szachami akrobatycznymi (akrobatyką szachową). Rozgrywka toczy się na powierzchni ośmiu metrów kwadratowych, na których zawodnicy wcielają się w szachowe postacie. Za kanwę programu obowiązkowego służą rekonstrukcje najbardziej klasycznych partii, podczas gdy układ dowolny jest improwizacją, respektującą wszakże reguły gry.

O ile piony (przeważnie debiutanci) i – paradoksalnie – król, mają tu dość ograniczony zasięg środków technicznych, o tyle już inne figury zyskują nie lada pole do popisu. Tyczy się to szczególnie koni (ich alternatywna nazwa – skoczek, nabiera szczególnego sensu). Jeśli pola przed zawodnikiem/koniem są wolne, może próbować klasycznego trójskoku z odskokiem.

Ale prawdziwy atut skoczka to przeskakiwaniu pól zasiedlonych! Oszałamiające akrobacje z podwójną, a niekiedy i potrójną(!) śrubą prawo lub lewoskrętną, należą do szczególnie widowiskowych. Jeśli ewolucja taka połączona jest z szachem, zawodnik otrzymuje dodatkowo pięćdziesiąt punktów. Szach mat, oczywiście kończy partię. Chyba, że figura nie doleci (co kończy się dyskwalifikacją).

 Za najcenniejsze trofea w nowej dyscyplinie uchodzą: Puchar Króla (w kategorii indywidualnej) i Puchar Szacha (w konkurencji zespołowej).

Gwoli sprawiedliwości, zaczerpnięcie idzie w obie strony. Oto konkurencja zwana łyżwiarstwem figuratywno–kontemplacyjnym. Chodzi tu o wykonaniu kilku piruetów (niepunktowanych), a następnie zamarcie w pozycji przypominającej wybraną figurę szachową (duety w kategorii król/królowa oraz konkurencje solowe, męskie i żeńskie: pion/poziomica, goniec/posłanka, wieżowiec/wieża, a także koń/klacz). Wygrywa ten, kto ładniej i na dłużej zamiera, wprowadzając publiczność i jurorów w niemy (tylko taki się liczy) zachwyt.

Ładnie wyglądać może wzbogacenie joggingu o elementy sztuki walk (przechodzące w sztukę mięsa). To bogging lub joks, niesłusznie do tej pory nazywane ustawkami.

Nietrudno będzie zgadnąć, z połączenia jakich dyscyplin powstały następujące atrakcyjne nowinki.

Gimnacznictwo.

Siathlon.

Siedmiokówka.

Narciatletyka.

Kolarżwy.

Łyżbój.

Bokspong.

Szybobój.

Kuszczep.

Młoczka.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: