oto I owo

O N E

Posted in sport by hajton on 11 października 2011

Trzy kobiety w szeroko rozumianym wieku balzakowskim maszerują dziarsko, całkowicie pochłonięte rozmową. Nie znajdują czasu lub chęci, aby odpowiedzieć na moje pozdrowienia. Ani „dzień dobry”, ani „cześć”, ani nawet „szczęść Boże”, nie docierają do celu.

Czy jest może tak – zastanawiałem się nieraz – że człowiek, który idzie, znajduje się w rzeczywistości innej niż ten, który biegnie?

Dzisiaj zmęczenie pokonało mnie już w połowie dystansu. Poruszałem się krokiem miałkim i mizernym, niemrawo tylko imitującym jogging.

I wówczas na horyzoncie pojawiły się O N E.

– No, co jest? – spytała Onufra.

– Pękamy? – zakpiła Natalia.

– Trzeba biec! – pouczyła Eulalia.

Uff… Bogu dzięki! 

Światy paralelne mogą się zejść.

W dodatku nie jestem przezroczysty.

Reklamy
Tagged with:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: