oto I owo

Dziura w ziemi

Posted in miniatury literackie by hajton on 7 września 2011

Od pewnego czasu odnosiłem wrażenie, że jedna strona drogi obniża się. Pochyla w niewyjaśnionym kontredansie podziemnych aktywności.

Nie, niemożliwe…

Płaski z natury, szczęśliwie oddalony od epicentrów tektonicznych kawałek gruntu nie może żyć własnym życiem.

A jednak…

Stało się.

Któregoś ranka, w miejsce drogi, rowu i pobocza, ukazała się szczelina.

O, ludzka ciekawości!

O, nieostrożna nadziejo, że dziwne zdarzyć się nie może…

Wolno podszedłem do przecinki, zajrzałem i… już było po mnie.

Na łeb, na szyję, poleciałem w coś, co wciągnęło mnie z siłą przekraczającą strach.

Lot trwał długo i nie potrafię go opisać. Zapamiętałem tylko człowieka nieoczekiwanie nadlatującego z przeciwnej strony.

– Kim jesteś? – wrzasnąłem.

– Twoją alternatywą – …tywą – … – ywą …– wą … – ą… – echo odpowiedzi przetrwało jego widok.

W końcu znalazłem się po przeciwnej stronie ziemskiego globu. Droga na skróty, a niech to…

Czekało tam na mnie życie inne, ale tak niezaskakujące, że musiało być w jakiś sposób moje.

Tylko, tamten człowiek… Nie dawał mi spokoju. Przecież kogoś mi przypominał…

W końcu zrozumiałem. Mnie. Mnie przypominał. A może nawet więcej: był mną.

Od tej chwili z nadzieją wypatruję szczeliny, która skryła się za fasadą codzienności. Nie wiem tylko w jaką rzeczywistość mnie zawiedzie…

 

Reklamy
Tagged with: , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: