oto I owo

Krótkie historie trucizn – (3/5)

Posted in kryminałki by hajton on 17 września 2010

– Kiedy to się mogło wydarzyć? – dzień dobrze się nie zaczął, a już były zwłoki.

– Nie mam pojęcia. Patolog nie przysłał jeszcze wyników. Pewnie w nocy. Szurum–burum i po zabawie…

– Burum… taa… – Szykowała się kolejna ze spraw trudnych do wyjaśnienia. – A co tam właściwie się działo? Jakaś uroczystość, feta?

– Tańce, wina i steki. – Starszy posterunkowy Bocian był dziś w opisowym nastroju. – Pili, brali i się doigrali. – Również poetyckim.

– Brali… taa… – Światło w tunelu – jeśli nawet było – to ciągle niezauważalne.

– Niestety, koniec balu panno Lalu.

– Lalu… taa… – inspektora coś zaczynało strasznie irytować. Jeszcze nie wiedział co, ale był na tropie.

– Ura–bura, byle wypić i zakąsić ogóra. – Bocian rozpościerał skrzydła.

– Bura… taa.. Cholera! Co wy mi tu?! Przestańcie z tymi rymowankami, bo mnie zaraz szlag trafi!

Zapadła cisza.

– A co oni tam pili? Zabezpieczono chociaż próbki? – inspektor usiłował zawrócić w koleiny merytorycznego śledztwa.

– Oczywiście, że tak. Jak nic, chlali jakieś świństwo. Cyku–cyku i po krzyku… – Bocian zbladł, po czym zamarł. – Przepraszam inspektorze…

Ale twarz przełożonego rozjaśniała się. Starszy posterunkowy dostrzegł na niej wręcz zapowiedź uśmiechu.

– Cyku… taa… Chyba już wiem, co zaszkodziło poszkodowanej…

Reklamy
Tagged with:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: