oto I owo

Krótkie historie trucizn – (1/5)

Posted in kryminałki by hajton on 23 lipca 2010

– Oczywiście i tym razem nie wiadomo, kto ofierze podał truciznę? – seria tajemniczych zgonów przywodziła na myśl działalność samej Lukrecji Borgii. Jeszcze chwila i cała kamienica przeniesie się do wieczności. Zebrani milczeli. Na nic wysublimowane techniki łowieckie. Inspektor przyglądał się im z troską. Jego orły, sokoły i jastrzębie wciąż znajdowały się w punkcie wyjścia. Wtem, na schodach komisariatu zadudniły raptowne kroki. – Inspektorze! Inspektorze! Znalazłem! – Starszy posterunkowy Feliks Bocian robił wrażenie szczerze przejętego. – Już wiem, kto to robi… – z trudem łapał oddech. – Tak? – inspektor nie wydawał się przekonany. Ten Bocian lubił klekotać dziobem, ale żab od tego nie ubywało.

– To obywatelka – Bocian popatrzył w notes – …Strych… Nina…

– No, no – inspektor spojrzał z niedowierzaniem. – I jak na to wpadliście?  

– Przez dziurkę od klucza. Podejrzałem ją gdy faszerowała ciasteczka trutką na szczury.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: