oto I owo

Drzewo

Posted in miniatury literackie by hajton on 7 lipca 2010

Któryś z autorów – chyba nawet wiem który, ale nie mogę natknąć się na odpowiedni cytat; jak się okazuje, łatwiej odnaleźć fragmenty  książek nieistniejących – twierdzi, że pisarzowi potrzebne jest drzewo. Najlepiej za oknem; taki stały, wierny towarzysz słownego trudu. Zgadzam się, a nawet dostrzegam w tej wizji niekłamany urok. Rozszerzyłbym jednak ideę na wyrosty nie wyłącznie zaokienne. Może to być również jakiś kolos albo przeciwnie – mikrus, rosnący w parku, na działce lub zgoła przy ulicy. Wchodząc w zasięg takowego, w pole jego promieniowania, lub po prostu objęcia, przedłużamy swą jaźń wgłąb ziemi i ku niebu. Poszerzając zasięg ramion jesteśmy w stanie więcej objąć, a więc więcej zrozumieć. Jego pień, to niekończąca się opowieść. O byciu przed byciem. I po nim. Każda z gałązek jest odrębną nowelą, uzupełnianą drobniejszymi formami lirycznymi tysięcy obrastających je liści. Wsłuchać się w takie drzewo to sztuka niełatwa. Lecz wziąwszy pod uwagę ilość tajemnic, jakie może nam wyszumieć – opłacalna. I jeszcze krótki rys historyczny. Czy opowieść o magicznej fasoli nie wyrosła z tęsknoty za ziarnem prawdy, które może rozrosnąć się aż do granic zrozumienia? Czyż nie jest kuszący mit o drzewie kosmicznym, osi świata, na której następuje zatrzymanie czasu, umożliwiające kontakt zarówno z przeszłością, jak i jej przeciwieństwem? Albo ten, o drzewie życia, którego owoce obdarzały nieśmiertelnością? Inna rola przypadła  biblijnemu drzewu poznania dobra i zła. Lecz kto z nas może zagwarantować, że będąc na miejscu Ewy lub Adama oparłby się pokusie spróbowania zakazanych owoców?…

P.S.

Jeśli ktoś ma ochotę wysłać mnie na drzewo, to uprzedzam, że właśnie pod nim siedzę. I nie jest to lipa.

Reklamy
Tagged with: ,

komentarze 3

Subscribe to comments with RSS.

  1. Wiśniewska Agata said, on 10 lipca 2010 at 13:30

    Wysadzić na drzewo ? E.. niekoniecznie, ale z przyjemnością posiedziałabym razem pod tym drzewem

    • hajton said, on 10 lipca 2010 at 16:04

      Takie drzewa rosną wszędzie i nigdzie. Pewnie istnieje coś takiego jak wspólnota siedzących pod drzewami.

      • agacik120 said, on 13 lipca 2010 at 15:20

        Hm… ciekawe… ciekawe 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: